Przedszkolne “Must have”- część 1.

Dzisiaj o książkach i piosenkach, które sprawdziły się w mojej grupie.

Początek pracy w przedszkolu był bardzo trudny. Nie do końca wiedziałam co muszę mieć, co spodoba się dzieciom, które nigdy wcześniej nie przebywały w żadnej większej grupie. Jak to się mówi początki bywają trudne- i tak było też u mnie.

Teraz, po dwóch pełnych miesiącach pracy z dziećmi 2,5-3 letnimi, mogę trochę uspokoić wszystkich, którzy mają podobne doświadczenia- JUŻ JEST LEPIEJ! Oczywiście nadal trafiają się “płaczliwe egzemplarze”, jednak jak to mówią – uratować może nas tylko spokój. Nasilenie płaczu jest już jakby odrobinę mniejsze 😀

Tak więc przechodzę do tego co u nas pozwoliło na chwilę zapomnieć o mamie, tacie i przyniosło świetną zabawę:

  1.  Piosenka “Robot”

Piosenkę znają już chyba wszyscy, dostępna w internecie  – u nas pomogła w pierwszych dniach w przedszkolu. Jako jedna z nielicznych piosenek z pokazywaniem zwróciła uwagę tych najgłośniej “tęskniących”. Dzieci chętnie ją śpiewają i jeszcze chętniej wcielają się w postać robota!

 

2.  Zabawa ruchowa z płyty “Tuptaj, średniaczku” – “Dinozaury”

Zabawa towarzyszy nam od ponad 2 miesięcy i nadal wywołuje takie same emocje- wielką radość, a co za tym idzie wielki śmiech. Bawią się w nią nawet dzieci, które jeszcze do końca nie są przekonane do przedszkola i ciągle jeszcze ocierają łzy.

Niestety, trzeba się przygotować na wielki hałas, który towarzyszy ucieczce  przed dinozaurem 🙂 

3. Opowiastki muzyczne z płyty ” Czterolatek w przedszkolu”- “Kucharka” i “Odwiedzinki u rodzinki”

Kolejne pozycje, które są u nas w “Top 10”- Przygotowywanie posiłków razem z kucharką towarzyszy naszym popołudniowym zajęciom niemal co drugi dzień. Gdy tylko pojawi się hasło “Może coś włączymy” od razu słuchać głosy, że wybieramy tę płytę. 

4. “Maluchy rosną nie tylko wiosną” – Klanza 

Z czystym sercem mogę polecić tę płytę!

No przyznać się kto nie zna Małpy Filomeny?! Albo Kozy, która ma dziwne zwyczaje?!

Prawie wszyscy nauczyciele w przedszkolu znają te piosenki! 

A co z resztą piosenek zamieszczonych na płycie? Też są super! Ja osobiście uwielbiam “Jadę, jadę” – śpiewam, tańczę w przedszkolu, ale także przeniosłam to do domu- Zosia i Franek (siostrzeńcy) mają już mnie trochę dosyć 😉 Dodatkowo jest to pierwsza piosenka, którą zaśpiewały moje dzieci przedszkolne pochodzące z innych krajów.  

 

5. Ostatnią muzyczną pozycją są “Rymowanki-zapraszanki” i ” Budujemy ciszę” 

Jest to dobry sposób na zapanowanie nad grupą- początkowo, gdy przebicie się ponad płacz i lament o treści “Mamaaa!”, graniczyło z cudem, piosenka ta znakomicie się sprawdziła. 2 września- czyli w momencie gdy poziom hałasu osiągał już poziom niemal nie do zniesienia,   razem z moją koleżanką włączyłyśmy piosenkę, usiadłyśmy na dywanie, zaczęłyśmy śpiewać i pokazywać. Nie wiem czy bardziej zadziałało zdziwienie obecną sytuacją, ale grupa się wyciszyła i dzieci z ciekawością zaczęły nas obserwować, a po chwili starały się również pokazywać. 

6.  “Bose stópki- Joga dla dzieci” 

Wspólnie ćwiczymy i się wyciszamy! Dzieci bardzo lubią opowieści, które są w tej książce zawarte. Dwa razy w tygodniu organizujemy sobie takie zajęcia i widzę, że sprawia to wiele radości. 

 

 

7. “Klapu klap”

Jedna z wielu książek logopedycznych dostępna na polskim rynku. “Klapu  klap” jest jednak naszą ulubioną.  Nie wiem sama dlaczego tak jest, może te ilustracje tak działają na moje Biedroneczki, ale za każdym razem gdy ją przynoszę,  przeglądamy- czytamy- cmokamy kilka razy w ciągu dnia.  

 

 

 

Przedstawiłam Wam siedem moich “must have”! Mam jeszcze kilka takich “asów w rękawie” – ale zanim coś Wam polecę muszę to dokładnie sprawdzić 🙂 

 

A co Wy możecie polecić? Co sprawdza się u Was?

 

 

Polub i udostępnij post